Lifestyle

Po co piszę bloga?!

Napisany przez Łukasz Kruszewski

Jako, że powoli zbliżamy się do 50 wpisu na blogu, a ostatnio napisałem, że opiszę co zmieniło się u mnie przez ten czas.

Na samym początku gdy tylko zaczynałem wpisy, nie na blogu tylko na swoim prywatnym profilu facebookowym, pomyślałem sobie, że zacznę opisywać ciekawe rzeczy jakie przydarzyły mi się podczas ostatniego tygodnia, informacje jakie udało mi się znaleźć w świecie wirtualnym albo w ogóle swoje przemyślenia.

Później zacząłem wrzucać przemyślenia z zakresu technologii, psychologii, biznesu i ogólnie szeroko rozumianego lifestyle’u. Po paru wpisach dostałem sporo pytań w stylu „po co?”, „po co Ty to robisz?”. No własnie po co?!

Ogólnie moje wpisy czasami czyta ponad 100 osób czasami sporo mniej. Nic na tym nie zarabiam, nie mam z tego żadnych profitów poza satysfakcja, że komuś coś może pomóc, bądź skłonić do myślenia. Z racjonalnego puntu widzenia to pisanie nie ma sensu, jednakże zyskałem bardzo dużo. Bo ten blog powstał przede wszystkim dla mnie!

Dzięki tym wszystkim wpisom sam się nauczyłem wiele i ciągle się uczę nowych rzeczy. Ostatnio przeczytałem swój wpis sprzed prawie roku (zobacz tutaj) o tym jak budować nawyki i o tym jak ważne to jest dla ustalania naszych celów życiowych i biznesowych.

Budowa nawyku to bardzo trudna sprawa. Generalnie wymaga dwóch czynników albo odpowiedniej częstotliwości albo postrzeganej użyteczności czynności. Najlepiej by wystąpiły oba. O co chodzi? Już tłumacze.

Na powyższym rysunku przedstawiony jest przykład naszego zachowania, które może pojawiać się dostatecznie często i być dla nas na tyle użyteczne, że zostanie umieszczone w „strefie nawyków” naszego mózgu. Jeżeli któregoś zachowania zabraknie, a zachowanie wystąpi poniżej dolnej granicy, prawdopodobieństwo, że stanie się ono naszym nawykiem maleje.

Zauważcie, że linia nawyku biegnie wzdłuż osi poziomej ale nigdy się z nią nie styka w przeciwieństwie do osi pionowej. Oznacza to, że część zachowań które uważamy za bardzo użyteczne nigdy nie spowodują u nas wykształcenia się nawyku z powodu braku częstotliwości ich wykonywania i odwrotnie niektóre mogą stać się nawykowe mimo minimalnej korzyści użytkowej ale z uwagi na częstotliwość powtórzeń.

Dzięki nawykom przez ostatni rok zrobiłem mnóstwo rzeczy które zawsze chciałem zrobić, tylko dlatego, że udało mi się wskoczyć w strefę nawyków. Stosując odpowiednią częstotliwość powtórzeń i widząc w tym odpowiednią użyteczność oraz bazując na zasadzie 1% (1% więcej każdego dnia) udaje mi się rozwijać wręcz wykładniczo w wielu obszarach swojego życia.

Jaka jest zatem pierwsza lekcja z pisania bloga? Budowa nawyków! 🙂 Sprawdzanie siebie w różnych sytuacjach, na ile mogę liczyć sam na siebie, na ile siebie znam i mogę sobie zaufać, jak odpowiedzialny jestem! Niby banalne ale ekstremalnie ważne w kontekście wszystkich dziedzin naszego życia.

O autorze

Łukasz Kruszewski

Mąż, początkujący bloger, pasjonat, ekstrawertyczny introwertyk. Uwielbia czytać, uczyć się, bawić się nowościami, patrzeć w gwiazdy i pomagać innym. Jeżeli masz na to ochotę to z chęcią wybiorę się z Tobą na kawę albo inne piwo i porozmawiam o tym i tamtym :)

Zostaw komentarz