Technologia

Do gwiazd

Napisany przez Łukasz Kruszewski

Parę dni temu oglądałem film Ad Astra. Hollywoodzka produkcja umieszczona jest w bliżej nie określonym, niedalekim czasie kiedy to ludzie mają już swoje kolonie na Księżycu i Marsie, latają tam rejsowe linie Virgin (czyżby przypadek z nazwą czy sam Richard Branson miał w tym swój udział ;), a także wysyłają załogowe statki kosmiczne niczym sonda Voyager 1, aż na sam kraniec heliosfery.

W filmie wszystko to stanowi tylko tło do walki wewnętrznej samego bohatera, ale pokazuje ciekawą rzeczywistość. Film jak film, ale zainspirował mnie do prostej analizy tego czy podróże kosmiczne są tak proste jakby wydawało się na filmach? Siadasz wybierasz kurs, 19 dni i jesteś na Marsie?! 🙂

Przyjrzyjmy się kilku podstawowym faktom.

Kula ziemska obraca się z prędkością 1600 km/h w okolicach równika dodatkowo pędzi w przestrzeni kosmicznej z prędkością 112 000 km na godzinę. Mars z kolei obraca się o połowę wolniej i jest rozpędzony do 80 000 km na godzinę. Odległość pomiędzy planetami waha się od 54 do 400 milionów kilometrów.

Czujecie to? Wylądowanie na Marsie przypomina strzelanie z pistoletu do kogoś oddalonego od nas o kilometr i również strzelającego do nas. W tym samym czasie powinniśmy trafić pociskiem w pocisk. Już wysłanie bezzałogowych sond stanowi nie lada wyzwanie, ale co dopiero wysłanie człowieka.

Odnośnie człowieka. W kontekście lotów kosmicznych myślę, że warto rozważyć trzy kluczowe aspekty, bez których nie ma szans na przetrwanie.

Brak grawitacji. Ludzkie ciało, mięśnie, szkielet potrzebują grawitacji. Dzięki grawitacji wiemy gdzie jest góra, wpływa na wszystkie płyny w naszym organizmie. Przyciąganie dyktuje rozmiar naszego serca i sposób działania układu krwionośnego. Wszystko jest kształtowane poprzez grawitację bez niej nasze mięśnie i szkielet zaczną obumierać, wiotczeją. Na chwilę obecną lot międzyplanetarny jest w stanie nas zabić. Czy możemy się do tego zaadoptować? A może będziemy w stanie zbudować statek który będzie potrafił wytworzyć grawitację? A może na drodze ewolucji nauczymy się, żyć w stanie nieważkości?


Promieniowanie kosmiczne. Samo Słońce nieustannie emituje promieniowanie, jednakże od czasu do czasu dochodzi do potężnych rozbłysków, z Ziemi widzimy to jako zorze polarne. Na naszej planecie jesteśmy chronieni tarczą magnetyczną i atmosferą ale co w przypadku gdy będziemy w przestrzeni o taki rozbłysk nas dosięgnie? Nie wiem czy wiecie ale astronauci na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w momencie gdy dostają informacje o planowanej burzy słonecznej, muszą chronić się w specjalnych pomieszczeniach.


Dodatkowo istnieje mnóstwo innych źródeł promieniowania. Pulsary, czarne dziury i inne obiekty emitują olbrzymie ilości promieniowania. Zgodnie z relacjami astronautów często zdarza się tak, że mając zamknięte oczy widzą rozbłyski światła w momencie przenikania przez nerw wzrokowy promieniowania kosmicznego. Pamiętacie Czarnobyl nie? Nadmierne narażenie na promieniowanie skutkuje nowotworami i mutacjami. Musimy znaleźć sposób jak sobie z tym poradzić.

Psychika ludzka. Jak zadbać o zdrowie psychiczne załogi całkowicie oderwanej od reszty ludzkości, zamkniętej na małym statku w bezkresnym mroku i ciszy kosmosu? Sama odległość od Ziemi sprawi poczucie wyobcowania, uczucie pobytu w więzieniu. Być może Ci pierwsi którzy polecą będą musieli zdać sobie sprawę z tego, że nie są już Ziemianami, być może, żeby przetrwać będą musieli psychicznie kompletnie odciąć się od życia na Ziemi i tego co tam zostawiają, uznać że od teraz są „kosmitami” i kosmos jest ich domem. Może dopiero taka świadomość da poczucie przetrwania. Czy ludzie nie oszaleją, czy będą potrafili ze sobą współpracować? Czy psychicznie będziemy w stanie odbyć 3 letnia podróż na Marsa tam i z powrotem?

Paradoksalnie największą przeszkodą w podróżach planetarnych wcale nie jest technologia, a ludzkie słabości. Na szczęście jest coś w czym ludzie są dobrzy. To coś to umiejętność adaptacji do niemal każdego środowiska. Być może ewolucja nam w tym pomoże. Może z pokolenia na pokolenie zyskamy nowe umiejętności konieczne do przeżycia w innym świecie.

W perspektywie czasu opuszczenie Ziemi jest nieuniknione dla przetrwania naszego gatunku. Rozwój technologi, sztucznej inteligencji z pewnością nam w tym pomoże i wszystko ułatwi. Pytanie tylko czy poradzimy sobie z naszą biologią i naszą psychiką?

O autorze

Łukasz Kruszewski

Mąż, początkujący bloger, pasjonat, ekstrawertyczny introwertyk. Uwielbia czytać, uczyć się, bawić się nowościami, patrzeć w gwiazdy i pomagać innym. Jeżeli masz na to ochotę to z chęcią wybiorę się z Tobą na kawę albo inne piwo i porozmawiam o tym i tamtym :)

komentarz

  • Naprawdę dobrze napisane. Chciałbym podziękować za Twoją pracę. Mam nadzieję, że będzie więcej takich wpisów 🙂 Gratki. Będę częściej zaglądał.

Zostaw komentarz